Projekt ustawy o receptach
- banaszewska.pl

- 3 cze
- 3 minut(y) czytania

Projekt ustawy o receptach
Bardzo ciekawy kierunek zmian niesie ze sobą skierowany do prekonsultacji projekt ustawy o receptach. Minister Zdrowia planuje więcej cyfryzacji i wzmocnienie roli farmaceutów.
Projekt ustawy o receptach ma uporządkować rozproszone dziś przepisy dotyczące wystawiania, realizacji, przechowywania i kontroli recept. Zamiast regulacji rozrzuconych między kilkoma ustawami, projekt tworzy jeden akt prawny, który ma określić zasady działania całego systemu receptowego: od wystawienia recepty, przez jej korektę lub blokadę, po realizację w aptece i zapis w Systemie Informacji Medycznej.
Najważniejszy kierunek zmian to dalsza cyfryzacja. Zasadą pozostanie recepta elektroniczna, a recepta papierowa ma być wyjątkiem, dopuszczalnym m.in. przy awarii systemu, receptach transgranicznych, receptach pro auctore i pro familiae oraz w kilku szczególnych sytuacjach. Recepta elektroniczna ma być ważna 360 dni, ale przy lekach refundowanych projekt przewiduje ograniczenia dotyczące jednorazowego wydawania większych ilości. Co do zasady, część przekraczająca ilość odpowiadającą 60 dniom stosowania ma być wydawana za pełną odpłatnością, chyba że większa ilość wynika z konieczności wydania całego opakowania.
Projekt doprecyzowuje też limity preskrypcji. Lekarz i lekarz dentysta będą mogli przepisać na e-recepcie ilość odpowiadającą do 360 dni stosowania. Dla innych osób uprawnionych, w tym farmaceuty działającego w ramach kontynuacji terapii, limit ma wynosić 120 dni. Taki sam krótszy limit przewidziano dla leków zawierających środki odurzające lub substancje psychotropowe.
Istotną zmianą jest wprowadzenie wyraźnych zasad korekty, blokady i zamknięcia recepty elektronicznej. Korekta będzie możliwa tylko przed rozpoczęciem realizacji recepty. Blokada uniemożliwi realizację, ale będzie mogła zostać odwrócona przez osobę, która receptę wystawiła. Zamknięcie recepty ma być nieodwracalne i możliwe także po rozpoczęciu jej realizacji. Ma to ułatwić reagowanie na błędy i nadużycia, ale wymaga jasnych procedur po stronie placówek i aptek.
Najbardziej systemową zmianą jest rozszerzenie roli farmaceutów. Projekt przewiduje receptę kontynuowaną, czyli możliwość wystawienia przez farmaceutę, pielęgniarkę lub położną recepty na ten sam lek, środek spożywczy specjalnego przeznaczenia żywieniowego albo wyrób medyczny, który wcześniej przepisał lekarz. Ma to być możliwe, jeśli uzasadnia to stan zdrowia pacjenta i jeśli lekarz nie wyłączył możliwości kontynuacji w IKP albo na recepcie. Farmaceuta ma działać na podstawie danych z Internetowego Konta Pacjenta, a projekt przyznaje mu także dostęp do dokumentacji medycznej w zakresie niezbędnym do udzielania świadczeń zdrowotnych.
Dla pacjentów może to oznaczać łatwiejszą kontynuację terapii, zwłaszcza w chorobach przewlekłych. Dla farmaceutów oznacza jednak większą odpowiedzialność: ocenę, czy kontynuacja leczenia jest bezpieczna, prowadzenie dokumentacji medycznej i korzystanie z danych pacjenta zgodnie z zasadą niezbędności.
Projekt przewiduje również nowy model wydawania części leków z programów lekowych przez apteki ogólnodostępne. Mają służyć temu recepty oznaczone „Rp PL”. Apteka będzie mogła realizować takie recepty po zawarciu umowy ze świadczeniodawcą prowadzącym program lekowy. Będzie też musiała prowadzić odrębną ewidencję, przekazywać dane Funduszowi i udostępniać dokumentację do kontroli. To rozwiązanie może poprawić dostępność terapii, ale wymaga precyzyjnego ułożenia logistyki, rozliczeń i odpowiedzialności między szpitalem a apteką.
Projekt wzmacnia też funkcję kontrolną aptek. Osoba realizująca receptę będzie mogła odmówić jej realizacji m.in. przy podejrzeniu, że produkt może zostać użyty w celu pozamedycznym albo że recepta nie jest autentyczna. W niektórych przypadkach odmowa będzie obowiązkowa, np. gdy numer recepty został zablokowany. Przy podejrzeniu pozamedycznego użycia produktu odpowiednia informacja ma trafić do SIM.
W praktyce projekt może poprawić bezpieczeństwo farmakoterapii, ograniczyć błędy refundacyjne i lepiej wykorzystać kompetencje farmaceutów. Największe ryzyka dotyczą jednak jakości danych w systemach, stabilności narzędzi informatycznych, granic odpowiedzialności farmaceuty oraz przygotowania aptek i świadczeniodawców do nowych obowiązków. Reforma będzie więc zależała nie tylko od samej ustawy, ale także od aktów wykonawczych, standardów organizacyjnych i sprawności systemów IT.




