top of page

Ścigać szarlatanów można nawet bez specjalnych przepisów


Brak podpisu Prezydenta pod ustawą określaną jako „lex szarlatan” oznacza, że nowe regulacje dotyczące przeciwdziałania działalności pseudomedycznej nie wejdą w życie w proponowanym kształcie. Nie oznacza to jednak, że osoby świadomie wprowadzające pacjentów w błąd pozostają bezkarne.

 

Prawo karne już dziś stanowi podstawę do skutecznego ścigania takich działań. Kluczowe znaczenie może mieć ustalenie, że sprawca działający w celu uzyskania pieniędzy, świadomie wprowadzał w błąd co do skuteczności oferowanych przez siebie metod czy usług.

 

Na ten aspekt zwraca uwagę adwokat Urszula Kopeć w komentarzu dla Prawo.pl. Jak podkreśla, samo wprowadzenie przepisu stwierdzającego, że określone praktyki są zakazane, nie musi być konieczne, jeżeli zachowanie pseudomedyka narusza już obowiązujące regulacje.

 

Wątpliwości mec. Kopeć budzi również potrzeba tworzenia całkowicie nowych regulacji. Ich wprowadzenie może w niektórych przypadkach prowadzić do rozmycia odpowiedzialności zamiast jej skuteczniejszego egzekwowania.

 

„Im bardziej państwo próbuje tworzyć osobne regulacje dla każdej patologii społecznej, tym większe jest ryzyko, że zamiast precyzyjnego narzędzia otrzymamy kolejny szeroki system administracyjnych zakazów i sankcji. Prawo już dziś potrafi reagować na pseudomedyczne oszustwo. Jeżeli potrzebujemy nowych instrumentów, to powinny one wypełniać konkretne luki, a nie dublować istniejące mechanizmy kosztem nadmiernego rozszerzenia kompetencji administracji”

  

Zapraszamy do zapoznania się z pełnym artykułem w Prawo.pl: LINK

 

bottom of page